Druga wygrana

Trudne warunki postawiła dziś Energa MKS Kalisz Azotom-Puławy. Faworyzowani puławianie wygrali wprawdzie, ale o zwycięstwo musieli powalczyć. Azotowcy zapisują więc na swym koncie drugie z rzędu zwycięstwo, a Kalisz, mimo dobrej postawy pozostaje w naszej lidze bez punktów.

Zanim rozbrzmiał pierwszy gwizdek miała miejsce miła uroczystość. Prezydent Puław Janusz Grobel i Przewodnicząca Rady Miasta Bożena Krygier pogratulowali Prezesowi Jerzemu Witaszkowi z okazji 15-lecia Azotów-Puławy. Do rąk sternika Klubu trafił list gratulacyjny, okolicznościowa statuetka i medal.

Samo spotkanie od początku było bardzo zacięte. Pierwsi gola na swoim koncie zapisali puławianie. W 3 minucie wynik otworzył Mateusz Seroka, w chwilę później na 2:0 podwyższył Piotr Masłowski. Dwubramkowe prowadzenie nie utrzymało się długo, bo już w ósmej minucie było po 3 (gole Piotra Adamczaka i Artura Klopstega). Wydaje się, że kluczowe dla losów wyniku meczu było osiem minut pomiędzy 13 a 21 minutą. W tym okresie miejscowi wyszli na 5-bramkowe prowadzenie 10:5, w czym olbrzymia zasługa Marko Panica (trzy gole z rzędu). Goście nie złożyli broni i jeszcze przed przerwą starali się zmniejszyć straty. Kroku Panicowi starał się dotrzymywać Michał Drej, którego trafienia dawały kaliszanom nadzieję.

Po ośmiu minutach drugiej połowy Energa mogła uwierzyć w odrobienie strat. W 38 minucie goście przegrywali tylko dwoma trafieniami (14:16), a w ataku szalał Paulo Grozdek. 2-3-btramkowa przewaga puławian utrzymywała się do około 50 minuty. W 48 minucie kaliszanie zanotowali poważną stratę, bowiem czerwoną kartką, za dość ostre wejście w obronie został ukarany wspomniany Grozdek. Ostatnie 10 minut to kilka udanych interwencji bramkarzy Azotów-Puławy i skuteczne akcje w ataku. W 54 minucie po golu Masłowskiego puławianie prowadzili już 24:19 i w tym momencie niemal jasnym się stało, że meczu tego już nie oddadzą. Ostatecznie, po golu bardzo aktywnego w tym meczu Piotra Jarosiewicza, Azoty-Puławy wygrały z Energą 28:24.

Azoty-Puławy – Energa MKS Kalisz 28:24 (14:10)
Azoty-Puławy: Koshovy, Bogdanov – Panic 8, Jarosiewicz 5, Kaleb 4, Masłowski 4, Matulic 2, Rogulski 2, Seroka 2, Podsiadło 1, Łyżwa, Grzelak, Kasprzak, Prce, Gumiński.
Energa MKS: Zakreta, Padasinau – Drej 5, Szpera 5, Grozdek 4, Kniazeu 3, Krytski 3, Bałwas 1, Adamczak Paweł 1, Adamczak Piotr 1, Kwiatkowski, Misiejuk, Pilitowski, Czerwiński.