Jest co odrabiać

W pierwszym meczu walki o brązowy medal “Azoty-Puławy” musiały uznać wyższość MMTSu Kwidzyn. Puławianie ulegli na północy Polski 18:24 i przed piątkowym rewanżem są dalej od obrony III miejsca wywalczonego w dwóch ostatnich sezonach.

Mecz rozpoczął się udanie dla Azotów. W 7 minucie po golach Rafała Przybylskiego i Krzysztofa Łyżwy goście prowadzili 3:0. Gospodarze zaczęli jednak powoli odrabiać starty i w 13 minucie doprowadzili do remisu po 4. Jeszcze w 16 minucie po trafieniu Bartosza Jureckiego Azoty wygrywały 7:6, ale od tego momentu zaczęła się czarna seria nieskuteczności. Przez ponad 10 minut puławianie nie byli w stanie zdobyć kolejnego gola. Gospodarze wykorzystali ten okres i wyszli na trzybramkowe prowadzenie. Niemoc Azotów przełamał dopiero w 27 minucie skutecznym rzutem karnym Patryk Kuchczyński. Ostatecznie do przerwy MMTS prowadził 12:9.

To co najgorsze dla Azotów w tym meczu wydarzyło się w pierwszej części drugiej połowy. Błędy i nieskuteczność puławian przełożyły się na “odjazd” miejscowych. W pewnym momencie przewaga kwidzynian sięgnęła ośmiu trafień (20:12). Puławianie rzucili się do odrabiania strat i kilka minut później udało się to w połowie, bowiem przewaga miejscowych zmalała do czterech goli. Duża w tym zasługa walczącego jak lew w ataku Jureckiego oraz skutecznego na linii siedmiu metrów Kuchczyńskiego. Na więcej MMTS nie pozwolił. Gospodarze potrafili w końcówce meczu wykorzystać wykluczenia dwuminutowe Azotów i wygrali ostatecznie sześcioma bramkami, stawiając puławian w bardzo trudnej sytuacji przed piątkowym rewanżem.

MMTS Kwidzyn – “Azoty-Puławy” 24:18 (12:9)
MMTS Kwidzyn: Kiepulski – Potoczny 6, Genda 4, Szpera 3, Nogowski 3, Seroka 2, Ossowski 2, Peret 2, Klinger 1, Krieger 1, Janikowski, Rosiak, Szczepański.
“Azoty-Puławy”: Bogdanov, Koshovy – Jurecki 5, Kuchczyński 5, Krajewski 2, Przybylski 2, Sobol 2, Łyżwa 2, Grzelak, Kubisztal, Masłowski, Orzechowski, Petrovsky, Prce, Skrabania.