Jesteśmy w półfinale

Zacięty, nerwowy i pełen emocji mecz obejrzeli dziś kibice w Puławach. W rewanżowym starciu ćwierćfinału PGNiG Superligi Azoty-Puławy zremisowały z Chrobrym Głogów po 24 i obroniły trzybramkową zaliczkę z pierwszego meczu.

Spotkanie rozpoczął podaniem długoletni reprezentant puławskiego szczypiorniaka, wychowanek miejscowej piłki ręcznej, kapitan złotej drużyny juniorów i zespołu seniorskiego Wisły Puławy, który w 1994 wywalczył historyczny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej – Mirosław Leń.

Pierwsze minuty gry upłynęły pod znakiem błędów obu drużyn w ataku i koncertu fauli ofensywnych. Wynik otworzył w 1 minucie Paweł Podsiadło, ale dwa kolejne trafienia to dzieło głogowian – Marka Świtały i Adama Babicza, dzięki czemu w 5 minucie goście wygrywali 2:1. W kolejnych fragmentach meczu szalał miedzy słupkami puławskiej bramki Valentyn Koshovy, który raz po raz zatrzymywał rzuty przyjezdnych. Dzięki temu jego koledzy mogli wyjść na prowadzenie. W 16 minucie dzięki skutecznie zakończonej kontrze w wykonaniu Mateusza Seroki puławianie wyszli na prowadzenie 6:4. I gdy wydawało się, że Azotowcy zaczną panować na parkiecie przytrafił im się, nie po raz pierwszy w tym sezonie ponad 10-minutowy przestój. Skrzętnie skorzystali z tego gości, którzy seriami zdobywali gole i w 26 minucie po trafieniu Dominika Płócienniczaka wygrywali 10:7, co oznaczało odrobienie strat. Na szczęście dla miejscowych w ostatnich trzech minutach pierwszej odsłony przypomniał o sobie Marko Panić, którego celne rzuty wsparte golem Wladislawa Ostroushki pomogły Azotowcom zejść na przerwę ze stratą tylko jednego gola.

Druga odsłona była nie mniej nerwowa i zacięta. Już po kilkudziesięciu sekundach i golu Adama Skrabanii na tablicy wyników widniał remis po 11.  W 34 minutach po skutecznych rzutach Krzysztofa Łyżwy i Ostroushki miejscowi odzyskali prowadzenie (13:12). Nie na długo. Po krótkiej wymianie ciosów w 41 minucie na prowadzeniu znów byli goście – dwa celne rzuty z rzędu zanotował Babicz i było 15:16.  Chrobry mógł uwierzyć w odrobienie strat kwadrans przed końcem gry, gdy po golu Jakuba Orpika wygrywał 18:16. Dwubramkowe prowadzenie utrzymało się do 53 minuty (19:21). W ostatnich fragmentach meczu górę wzięło doświadczenie miejscowych. W 55 minucie po trafieniu Nikoli Prce zanotowaliśmy kolejny remis (po 21). Puławianie nie pozwolili już gościom na więcej, a sami nie byli w stanie przechylić szali wygranej na swoją stronę i mecz zakończył się remisem po 24.

Azoty-Puławy – Chrobry Głogów 24:24 (10:11)
Azoty-Puławy: Koshovy, Bogdanov – Panic 7, Łyżwa 3, Skrabania 3, Podsiadło 2, Ostroushko 2, Prce 2, Gumiński 2, Masłowski 1, Jurecki 1, Seroka 1, Kuchczyński, Kowalczyk, Grzelak.
Chrobry: Stachera – Świtała 8, Babicz 4, Płócienniczak 3, Klinger 3, Krzysztofik 2, Wierucki 1, Tylutki 1, Orpik 1, Kubała 1, Rydz.