Norweskie Haslum na drodze Azotów-Puławy do kolejnej rundy Ligi Europy

We wtorek, 28 lipca odbyło się losowanie pierwszej rundy eliminacyjnej w rozgrywkach Ligi Europy.Z powodu koronawirusa zmieniła się procedura podziału uczestników EHF European League, aby zapobiec dalekim podróżom w czasach pandemii. Azoty-Puławy znalazły się w pierwszym koszyku drugiej strefy geograficznej razem z TTH Holstebro (Dania), MT Melsungen (Niemcy), ØIF Arendal (Norwegia) oraz HK Malmö (Szwecja). W drugim koszyku znaleźli się nasi potencjalni rywale, wśród których znalazły się drużyny:  Bjerringbro-Silkeborg (Dania), Skjern Handbold (Dania), Valur (Islandia), Haslum Handballklubb (Norwegia), IFK Kristianstad (Szwecja).

Ostatecznie podopieczni Larsa Walthera w pierwszej rundzie kwalifikacji będą musieli zmierzyć się z norweskim Haslum.  Drużyna ta zajęła piąte miejsce w niedokończonych rozgrywkach ligi norweskiej. Ma także za sobą występy w europejskich pucharach w 2016 roku.

Wiemy, że skończyli ligę norweską na piątym miejscu, ale podobnie jak w Polsce z powodu pandemii koronawirusa rozgrywki zakończyły się wcześniej, nie było rozstrzygnięć. Na pewno jest to jedna z tych słabszych drużyn, na które mogliśmy trafić, ale nie ma co się cieszyć, ponieważ w poprzednim sezonie cieszyliśmy się z Gwardii Opole, a wiemy jak to się skończyło. Następnie cieszyłem się ze Szwajcarii w grupie na  Mistrzostwach Europy i każdy zna końcowy wynik. Na pewno mamy czas na przygotowanie się pod tę drużynę, obejrzymy ich grę na wideo. Wydaje mi się, że faworyta w tych meczach nie będzie. – powiedział Dawid Dawydzik.

Haslum zajęło piąte miejsce w lidze norweskiej i mieli około pięciu punktów straty do czwartej pozycji. Wiem także, że stracili Erlenda Mamelunda, ich największą gwiazdę, pokroju naszego Michała Jureckiego. To młoda drużyna, grają szybko, typowy skandynawski styl piłki ręcznej. To drużyna, która bardzo szybko biega. Mamy czas na to,  żeby dobrze przygotować się pod tego rywala i pod ten konkretny styl. Myślę, że to dobry przeciwnik i mamy spore szanse na awans do kolejnej rundy – prognozuje szkoleniowiec, Lars Walther.