Azotowcy dla Polaków na Ukrainie

Szczypiorniści „Azotów-Puławy” nie tylko grają, ale i pomagają. W jednym z puławskich supermarketów liczna reprezentacja pierwszego zespołu zrobiła pokaźne zakupy na rzecz potrzebujących Polaków, mieszkających poza wschodnią granicą naszego kraju. W ten sposób Azotowcy włączyli się w organizowaną już po raz siedemnasty akcję „Polacy Rodakom”.

Od kilku lat akcja jest prowadzona na bardzo dużą skalę, a zebrane dary przekazujemy konsulom generalnym, właśnie w Puławach. Cel jest bardzo szczytny, bowiem niesiemy pomoc Polakom zamieszkującym obecnie Ukrainę i Białoruś. Dary z Puław trafiają do obwodu łuckiego. Potrzeby są olbrzymie. Trzeba pamiętać, że o ile w kraju mamy różnego rodzaju ośrodki, organizacje i stowarzyszenia niosące pomoc potrzebującym, to na obczyźnie takiej pomocy brakuje – przekonuje Artur Kwapiński, Prezes Stowarzyszenia „Przeszłość-Przyszłości”, koordynatora akcji w powiecie puławskim.

Jak informują organizatorzy potrzebne są przede wszystkim artykuły żywnościowe o długim terminie przydatności, takie jak konserwy, makarony czy kasze, ale także ubrania, zabawki, artykuły szkolne oraz książki.

Nie mieliśmy żadnych problemów z tym aby odpowiedzieć na apel i szybko się zorganizować. Nie po raz pierwszy staramy się pomagać innym i zawsze czynimy to chętnie. Zakupy zrobiliśmy sprawnie i każdy z nas czerpał z tego radość. Mamy nadzieję, że w jakiś sposób dzięki nam najbliższe tygodnie będą lżejsze dla tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy – mówi Przemysław Krajewski, kapitan „Azotów-Puławy”.

Szczypiorniści zakupili łącznie dwa kosze produktów, które bezpośrednio ze sklepu zostały przewiezione i złożone w magazynie Stowarzyszenia. Stąd dary trafią już w najbliższą niedzielę na ręce konsulów generalnych i część z nich od razu pojedzie na Białoruś i Ukrainę. W styczniu pozostałe paczki, a jest ich w chwili obecnej ponad 500, zostaną dostarczone naszym rodakom dzięki specjalnemu konwojowi humanitarno-dyplomatycznemu.

Naprawdę bardzo dziękuję ekipie „Azotów-Puławy”, że zechciała odpowiedzieć na nasz apel. Muszę powiedzieć, że Azoty są jedyną drużyną sportową, która włączyła się wniesioną przez nas pomoc. Nie ukrywam, iż liczę na podobny odzew piłkarzy ręcznych w przyszłym roku – dodaje Artur Kwapiński.