Azoty kontynuują zwycięski marsz

O kolejne trzy punkty wzbogacili swój dorobek ligowy szczypiorniści „Azotów-Puławy”, którzy pewnie pokonali na własnym parkiecie Górnika Zabrze.
Zanim zaczęło się spotkanie miała miejsce miła uroczystość. Były trener Azotów, a obecnie szkoleniowiec Górnika – Ryszard Skutnik został uhonorowany złotą odznaką zasłużonego dla puławskiego Klubu. Doświadczony trener w dwóch poprzednich sezonach sięgał z Azotami po brązowe medale Superligi. Odznakę wręczyli przedstawiciele Partnera Klubu – Grupy Azoty Puławy – Jacek Janiszek (wiceprezes Zarządu) i Dariusz Gębala., zaś kibice zgotowali trenerowi Skutnikowi owacje na stojąco.

Do przerwy zawody zdominowali puławianie. Podopieczni Marcina Kurowskiego postawili gościom bardzo trudne warunki w obronie. Zabrzanie nie mogli przebić się z drugiej linii, dodatkowo skutecznie odcinany od podań był najskuteczniejszy gracz Górnika Marek Daćko, który później znalazł jednak receptę na puławską obronę i potwierdził swe strzeleckie umiejętności. Już po pięciu minutach miejscowi prowadzili 3:0, a po kolejnych golach Nikoli Prce, Krzysztofa Łyżwy, Adama Skrabanii i Rafał Przybylskiego w 16 minucie było już 10:3. Do przerwy puławianie powiększyli jeszcze przewagę i wygrywali dziewięcioma trafieniami.

Po początkowej wymianie ciosów na początku drugiej połowy, w 38 minucie, po trafieniach Łyżwy, Przybylskiego i Bartosza Jureckiego przewaga miejscowych sięgnęła 12 goli. Goście jednak się nie załamali i po błędach miejscowych w ataku (w tym niewykorzystanym rzucie karnym) w 45 minucie, po golu Iso Sluijtersa zmniejszyli starty do ośmiu trafień (18:26). Chwilę później miejscowi odzyskali prowadzenie dwucyfrową różnicą goli.

W ostatnim kwadransie miejscowi nieco spuścili z tonu, ale starania gości skutecznie powstrzymywał Vadim Bogdanov. Dlatego utrzymywało się wysokie prowadzenie miejscowych. W ostatnich 10 minutach na parkiecie pojawili się młodzi zawodnicy – Bartosz Kowalczyk i Kamil Śliwiński, dla którego był to debiut w obecnych rozgrywkach PGNiG Superligi.

Mimo mniej skutecznej końcówki Azoty-Puławy pewnie pokonały rywala z grupy pomarańczowej, inkasując kolejne trzy punkty.

“Azoty-Puławy” – Górnik Zabrze 34:26 (19:10)
„Azoty-Puławy”: Bogdanov, Zapora, Koshovy – Łyżwa 8, Prce 6, Przybylski 6, Jurecki 6, Skrabania 4, Kuchczyński 2, Kubisztal 1, Kowalczyk 1, Grzelak, Śliwiński.
Górnik Zabrze: Galia 1, Kornecki – Daćko 9, Bushkov 5, Sluijters 4, Niedośpiał 4, Gromyko 1, Tomczak 1, Tokaj 1, Gliński, Adamuszek, Ścigaj.