Challenge Cup 2014/2015

Po nieudanym początku sezonu w Superlidze z obawami na pierwszy mecz Pucharu Challenge czekali kibice w Puławach. Azoty pojechały do finalisty tych rozgrywek sprzed kilku lat – Metaloplastiki Sabac. Puławianie zagrali w Serbii dobry mecz i łatwo ograli miejscowych 26:20. Tydzień później Azoty przypieczętowały awans, wygrywając jeszcze wyraźniej 34:26. W 1/8 finału puławianie po raz trzeci w swojej historii trafili na ekipę z Belgii. Pierwszy, wyjazdowy mecz zakończył się nieznaczną wygraną podopiecznych Ryszarda Skutnika 32:30. W rewanżu Azotowcy nie pozostawili zawodnikom HC Vise BM żadnych złudzeń i wygrali pewnie 35 do 26.

Wiosną w ćwierćfinale na Azoty czekała Benfika Lizbona. Portugalczycy okazali się bardzo wymagającym rywalem i trochę niespodziewanie wygrali pewnie w Puławach 37:29. W Lizbonie, w hali zlokalizowanej w bryle słynnego stadionu Estadio da Luz puławianie zagrali o niebo lepiej i wygrali jednym golem (32:31), żegnając się z Challenge Cup nie tylko w sezonie 2014/2015, ale jak do tej pory na stałe, bowiem w kolejnych sezonach Azoty reprezentowały nasz kraj w  Pucharze EHF.