Cudu nie było

Nie udało się sprawić niespodzianki i postraszyć Orlen Wisły Płock. Tyko przez pierwsze dwie minuty Azoty prowadziły na Mazowszu 2:0. Później dominacja nafciarzy na parkiecie nie podlegała dyskusji i już po pierwszej połowie miejscowi wygrywali ośmioma trafieniami, by ostatecznie wygrać z Azotami 33:24.

O wyniku na pewno zadecydowała pierwsza połowa. W obronie nie wyglądało to najgorzej, ale nasza postawa w ataku była bardzo słaba. Fatalna skuteczność i po raz kolejny duża ilość błędów technicznych dała miejscowym możliwość zbudowania wysokiej przewagi. Wiemy o naszych bolączkach i nie potrafimy ich wyeliminować. Teraz trzeba skupić się na walce o brązowe medale – powiedział po meczu Bartosz Jurecki, obrotowy “Azotów-Puławy”.

Orlen Wisła Płock – “Azoty-Puławy” 33:24 (18:10)
Orlen Wisła: Wichary, Corrales – Ghionea 6, Toledo 5, Mihić 4, Duarte 4, Daszek 3, Racotea 3, Rocha 2, Piechowski 2, Tarabochia 2, Żytnikow 1, Wiśniewski 1, Pusica, Kwiatkowski.
“Azoty-Puławy”: Bogdanow, Koszowy – Łyżwa 6, Przybylski 4, Sobol 4, Kubisztal 3, Jurecki 2, Prce 2, Skrabania 2, Masłowski 1, Kuchczyński, Krajewski, Petrovsky, Grzelak, Krajewski, Orzechowski, Kowalczyk.