Hit kolejki – Azoty-Puławy na własnym parkiecie podejmują Łomżę Vive Kielce

W niedzielę, czternastego lutego podopieczni Larsa Walthera we własnej hali podejmować będą Mistrzów Polski, Łomżę Vive Kielce. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 19:15 i obejrzymy je w TVP Sport.

Przed puławianami jeden z najcięższych meczów w sezonie i choć najlepszą drużynę w kraju podejmować będą u siebie, to o przewadze własnej hali mówić nie można, bo nadal, przez pandemię koronawirusa, gramy bez kibiców.

Od ponad dziesięciu lat na ekipę prowadzoną przez Tałanta Dujszebajewa w PGNiG Superlidze nie ma mocnych. Żadna drużyna w Polsce nie jest w stanie nawiązać wyrównanej walki z mistrzami Polski. Obrońca krajowego trofeum wygrał wszystkie dotychczasowe spotkania i jest liderem tabeli z przewagą sześciu punktów nad drugą Orlen Wisłą Płock.

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w Lidze Mistrzów, w której Łomża Vive Kielce radzi sobie ze zmiennym szczęściem. Tylko w tym tygodniu kielczanie rozegrali dwa mecze – we wtorek u siebie z FC Porto, który zakończył się wygraną oraz w czwartek w Brześciu z miejscowym Mieszkowem. Z Białorusi Łomża Vive Kielce wraca na tarczy.

Oni muszą, my możemy

Azoty-Puławy z ostatniego ligowego pojedynku także wracali na tarczy. Drużyna z województwa lubelskiego przegrała wyjazdowe starcie z Orlen Wisłą Płock różnicą dziewięciu bramek. Mimo tej znaczącej porażki puławianie nie załamują rąk i dalej dążą do wyznaczonych przed sezonem celów.

Na początku tego tygodnia, w poniedziałek, po meczu w Płocku powiedziałem do chłopaków „panowie, nie ma co spuszczać głów, nie przegraliśmy całego sezonu”. Można też powiedzieć, że taka porażka w Płocku to jest coś, co się w czasie sezonu kalkuluje. My mamy swoje cele, walczymy o medal, cały czas jesteśmy na dobrej pozycji w strefie medalowej. Mocno wierzę w to, że nawet jeśli przegramy z Kielcami nadal będziemy trzymać się naszej drogi – powiedział kapitan Azotów, Michał Jurecki.

Dla rozgrywającego Azotów-Puławy mecz z Łomżą Vive Kielce może mieć szczególne znaczenie, bowiem Michał spędził w zespole prowadzonym przez Tałanta Dujszebajewa znaczną część swojej sportowej kariery.

To klub, w którym spędziłem w sumie dziesięć lat. Moja rodzina, dom jest w Kielcach, więc na pewno z tym miastem wiążę swoją przyszłość. Mam tam wielu znajomych i przyjaciół. Jakiś sentyment na pewno został, zawsze będę im kibicował. Z drugiej strony jednak klub i zawodnicy zmienili się na tyle, że praktycznie tylko z kilkoma, którzy obecnie są w Kielcach grałem rok, maksymalnie dwa lata, a dłużej jedynie z Krzysztofem Lijewskim – wspomina Michał Jurecki.

Nietrudno jest wskazać faworyta niedzielnego starcia w Puławach. Ciężko jest także doszukiwać się słabych stron w drużynie Łomży Vive Kielce. Na pewno jednak podopieczni Larsa Walthera podejmą walkę i będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, by choć w niewielkim stopniu zrehabilitować się kibicom za nieudany mecz w Płocku.

Pojedynek z Łomżą Vive Kielce zaplanowano na niedzielę, 14 lutego. Spotkanie będzie transmitowane w TVP Sport, w Internecie na  sport.tvp.pl oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport od 19:10. Pierwszy gwizdek starcia w puławskiej hali MOSiR o 19:15.