Kluczowa 43 minuta odebrała zwycięstwo w Gdańsku

Druga porażka w 4 seriach PGNiG Superligi to nie jest wyniki, jakiego spodziewałby się ktokolwiek. Azoty-Puławy  przegrały niespodziewanie w Gdańsku z miejscowym Torus Wybrzeżem Gdańsk.

Pierwsza odsłona spotkania, to balans wyniku na korzyść remisu z którego ani zawodnicy Azotów, ani  Wybrzeża nie mogli być zadowoleni, bo zarówno jedna jak i druga drużyna grała mocno w obronie i sprawnie budowała aktaki, czego efektem końcowym był remis po pierwszej części spotkania 13:13

Druga część meczu początkowo zapowiadała, że niebiesko-biało-czerwoni znaleźli sposób na gospodarzy wychodząc momentami na prowadzenie i pilnując wyniku spokojnie rozgrywali kolejne akcje. Kluczowa dla całego spotkania była 43 minuta. Kiedy przy dwubramkowym prowadzeniu Azotów, najpierw na karę 2 minut odesłany został  Jan Antolak, żeby 40s później puławianie stracili kolejnego zawodnika, bo karę 2 min . otrzymał  powracający do obrony Kelian Janikowski za dość niefortunny upadek na  zawodnika z Wybrzeża.   Od tego momentu gospodarze ruszyli w pogoń za odrobieniem strat a następnie nad budowaniem przewagi w wyniku spotkania. Kolejne minuty to próby odrobienia przez puławian wyniku, jednak nerwowość w ostatnich 10minutach meczu spowodowała kilka niewymuszonych błędów i strat co nie zostało bez odpowiedzi gdańszczan, którzy stopniowo budowali przewagę. Końcowa syrena zatrzymała mecz na wyniku 30:25 na korzyść Torus Wybrzeża Gdańsk. MVP spotkania wybrany został  Jakub Będzikowski.

TORUS Wybrzeże Gdańsk – Azoty-Puławy 30:25 (13:13)

Azoty-Puławy: Borucki, Koshovy- Burzak 6, Kowalczyk 3, Zivković 3, Jarosiewicz 3, Valles 2,  Fedeńczak 2, Marciniak 2, Janikowski 2, Adamski 1, Przybylski 1, Antolak, Konieczny