Nie udało się…

Kiedy po pierwszej połowie meczu z Chambery Savoie Azoty-Puławy wygrywały 15:12 wydawało się, że odniosą drugie zwycięstwo w tegorocznej edycji fazy grupowej Pucharu EHF. Niestety po zmianie stron karta się odwróciła i to ograny w europejskich pucharach zespół z Francji cieszył się z drugiej wygranej.

W pierwszej odsłonie niemal przez 30 minut dominowali puławianie. Znakomicie w mecz wszedł Paweł Podsiadło, który raz po raz zmuszał do kapitulacji bramkarza gości. Szybko Azotowcy zbudowali sobie kilkubramkowe prowadzenie.

Niestety po zmianie stron nie było już tak dobrze. Coraz bardziej zmęczeni puławianie zaczęli mieć duże problemy ze sforsowaniem obrony gości i oddaniem skutecznego rzutu. Co prawda nadal w grze puławian utrzymywał świetnie dysponowany Valentyn Koshovy, a w ataku Marko Panić i odważnie grający Vladislav Ostroushko, ale Francuzi zaczęli grać szybciej i pewniej. Goście wykorzystali kilka nieskutecznych akcji, wyprowadzili szybkie kontrataki i nie tylko odrobili straty, ale w końcówce wyszli na trzybramkowe prowadzenie. W kluczowych momentach meczu zabrakło nam trochę szczęścia i to goście mogli cieszyć się z dwóch punktów.

Najlepszymi zawodnikami obu ekip zostali Valentyn Koshovy (Azoty-Puławy) i Fahrudin Melić (Chambery Savoie). Pamiątkowe puchary MVP wręczyli wiceministrowie: Jarosław Stawiarski (Ministerstwo Sportu i Turystyki) i Artur Soboń (Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju).

Azoty-Puławy – Chambery Savoie 25:27 (15:12)
Azoty-Puławy: Koshovy – Panic 7, Podsiadło 6, Ostroushko 4, Gumiński 3, Jurecki 2, Prce 2, Grzelak 1, Masłowski, Kuchczyński, Orzechowski, Seroka.
Chambery: Genty, Meyer – Melić 7, Traore 5, Marescot 5, Minel 5, Tritta 3, Briffe 2, Gille, Malfondet, Mindegia Elizaga, Obranović, Paturel.