Nie udało się

Miłe złego początki – tak najkrócej można podsumować występ juniorów “Azotów-Puławy” w turnieju 1/16 Mistrzostw Polski. W pierwszym meczu, po heroicznej walce puławianie wygrali z Zagłębiem robiąc pierwszy krok w kierunku awansu. Niestety w sobotę i niedzielę kolejnych kroków nie postawili. W decydującym o awansie starciu, mimo ambitnej postawy, przegrali z UMKS PMOS Chrzanów. Awans do dalszej fazy wywalczyli chrzanowianie i Agrykola Warszawa.

Rozpoczęte w samo południe niedzielne spotkanie rozpoczęło się nieźle. W ósmej minucie puławianie prowadzili 5:3. Jeszcze dwie minuty później gospodarze wygrywali 6:5, ale było to ostatnie prowadzenie Azotów w tym spotkaniu. W 14 minucie po kolejnych czterech golach na trzybramkowe prowadzenie wyszli goście, którzy utrzymali taką przewagę do końca I połowy.

Po zmianie stron, grający bez kontuzjowanego Mateusza Flonta puławianie starali się gonić wynik.Co prawda w 36 minucie przegrywali pięcioma golami, ale kolejne trzy trafienia najskuteczniejszego w ekipie z Puław Tomasza Gugały znów dały nadzieję. Goście nie dali jednak Azotowcom odrobić start i złapać kontaktu bramkowego. Przy dwubramkowej stracie puławianom brakowało skuteczności, w grę wkradała się nerwowość i pojawiały się błędy techniczne. Im bliżej końca meczu tym więcej nerwów rządziło poczynaniami miejscowych. Efektem były dwie czerwone kartki. Chrzanowianie skorzystali z tego wzorowo i to oni mogli cieszyć się po końcowym sukcesie.

“Azoty-Puławy” – UMKS PMOS Chrzanów 29:36 (13:16)
“Azoty-Puławy”: Sętowski, Wiejak – Gugała 6, Urbaniak 5, Bielawski 4, Mchawrab 3, M. Górnik 3, Wójcik 2, Koter 2, P. Wójcik 2, Prościński 1, Domagała 1, Mróz.

W drugim niedzielnym meczu Agrykola Warszawa pokonała Zagłębie Lubin 36:31.

Oczywiście nasze marzenia i nadziej były zdecydowanie inne. Bardzo liczyliśmy na awans i po piątkowym, bardzo dobrym meczu w naszym wykonaniu wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze. W sobotę i niedzielę w kluczowych momentach brakowało nam skuteczności. Zbyt często robiliśmy z bramkarzy rywali Mistrzów Świata. Mam jednak nadzieję, że dla naszego bardzo zdolnego zespołu turniej ten będzie doskonałą lekcją na przyszłość i że w kolejnych swoich startach doświadczenia z tych zawodów zaprocentują na naszą korzyść – powiedział Piotr Dropek, trener “Azotów-Puławy”