Ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu na minus

We wtorek, 24 sierpnia Azoty-Puławy rozegrały ostatni mecz kontrolny przed startem nowego sezonu w rozgrywkach PGNiG Superligi i EHF Ligi Europy. Puławianie ulegli mistrzom Polski, Łomży Vive Kielce.

Puławscy szczypiorniści źle weszli mecz, już po siedmiu minutach kielczanie wypracowali sobie pięciobramkową przewagę. Azotowcy nie radzili sobie  w obronie i nie wykorzystywali pewnych sytuacji rzutowych, oddając rzuty wprost w ręce kieleckiego bramkarza. Mistrzowie Polski natomiast byli bezlitośni i szybko wykorzystywali najmniejsze błędy puławian. Po trzydziestu minutach meczu gospodarze prowadzili 20:13.

W drugiej odsłonie meczu podopieczni Roberta Lisa odnaleźli swój rytm gry i ich gra prezentowała się znacznie lepiej w każdym elemencie. Skuteczną obroną doprowadzali do tego, że kielczanie oddawali rzuty z niewygodnych pozycji. W ataku grali dużo szybciej i dokładniej. Puławianie gonili mistrzów Polski, w czterdziestej pierwszej minucie było już  5 bramek straty, jednak doświadczeni rywale nie pozwolili sobie na więcej błędów. Świetnie  radzili sobie Mateusz Kornecki i Andreas Wolff, którzy murowali kielecką bramkę. Starcie z Łomżą Vive Kielce zakończyło się zwycięstwem gospodarzy.

Na wyniku zaważył początek meczu. Całe spotkanie goniliśmy wynik. W drugiej połowie zbliżyliśmy się do nich, ale kielczanie są tak doświadczonym zespołem, że nie mogą sobie pozwolić na dojście do nich. Nasza obrona póki co nie funkcjonuje tak, jakbyśmy chcieli. Pracujemy nad tym na treningach cały czas. Mamy jeszcze parę dni, żeby to wszystko przeanalizować i wejść w sezon z jak najlepszą pozytywną energią – powiedział po meczu Paweł Podsiadło.

Dzisiejsze spotkanie było dość specyficzne. Można powiedzieć, że pierwszą połowę przespaliśmy. W drugiej połowie graliśmy już twardo w obronie, a kielczanom przez to trudniej grało się w ataku. Jest to na tyle klasowy zespół, że pokazał nam, w którym miejscu jesteśmy i drogę, dokąd mamy zmierzać. Analizujemy każdy mecz, który rozegraliśmy w okresie przygotowawczym, a udało nam się zagrać z wieloma ciekawymi przeciwnikami z górnej półki – podsumował Wojciech Gumiński.

Łomża Vive Kielce – Azoty Puławy 35:27 (20:13)

Łomża Vive Kielce: Kornecki, Wolff – Moryto 8, Vujović 5, Gudjonsson 5, Yusuf 3, Sićko 2, Tournat 2, Karalek 2, Nahi 2, Kulesh 2, Tharastarson 1, Surgiel 1, Karačić 1, Olejniczak 1, Sánchez-Migallón, Domagała.

Azoty-Puławy: Zembrzycki, Borucki, Bogdanov – Rogulski 5, Akimenko 5, Dawydzik 3, Łangowski 3, Przybylski 3, Fedeńczak 3, Bachko 3, Jarosiewicz 1, Podsiadło 1, Zivković, Gumiński.