Pierwsze starcie o awans do fazy grupowej z Fuchse Berlin

Już we wtorek Azoty-Puławy zagrają pierwsze starcie w drugiej rundzie eliminacyjnej do fazy grupowej EHF Ligi Europy. Czy podopieczni Roberta Lisa zdołają przechytrzyć berlińskie „Lisy”?

Starcie z Fuchse Berlin to prawdziwa gratka dla puławskich kibiców! Nasi wtorkowi rywale to jedna z najbardziej utytułowanych niemieckich drużyn – czterokrotni brązowi medaliści Bundesligi, zdobywcy Pucharu Niemiec, Pucharu EHF, triumfatorzy w Super Globe, uczestnicy Ligi Mistrzów. W poprzednim sezonie popularne „Lisy” grały w EHF Lidze Europy i w wielkim finale tych rozgrywek nieznacznie uległy FC Magdeburg. Oznacza to, że puławian czeka nie lada wyzwanie!

To bardzo mocny zespół, który co roku zajmuje czołowe miejsca w niemieckiej Bundeslidze. Będzie to ciężkie spotkanie, ale gramy na własnym parkiecie i będziemy walczyć o jak najkorzystniejszy wynik – mówi Dawid Fedeńczak, skrzydłowy Azotów-Puławy.

Z obozu gospodarzy mamy same pozytywne wieści – każdy z zawodników jest zdrowy i zdolny do gry w stu procentach. Porażka z Energą MKS Kalisz została już „przetrawiona” a po dobrym i zwycięskim meczu z Zagłębiem Lubin nastroje w drużynie są bardzo dobre.

Porażkę z Kaliszem zostawiamy już daleko za sobą, nie spoglądamy wstecz. Popełniliśmy za dużo własnych błędów i to nie może się już powtórzyć. Mecz z Zagłębiem Lubin pokazał, że już się odbudowaliśmy. Z Fuchse Berlin zagramy całym składem, wszyscy są zdrowi. Mamy z tyłu głowy, że drużyna z którą się zmierzymy jest bardzo mocna, ale nie poddamy się przed startem meczu. Mamy atut własnej hali, a przy swojej publiczności i na własnym parkiecie gra się trochę łatwiej. Wyjdziemy na boisko i będziemy się bić o każdy centymetr. To na pewno będzie ciekawe widowisko. Chcemy uzyskać jak najlepszy wynik, żeby nie jechać do Berlina na skreślonej pozycji – zakończył rozgrywający Azotów-Puławy.

Faworytem dwumeczu są bez wątpienia doświadczeni na międzynarodowym poziomie szczypiorniści z Fuchse Berlin. Puławianie nie zamierzają jednak kłaść się przed gośćmi na parkiecie i zapowiadają walkę! Stawką tych meczów jest awans do fazy grupowej europejskich rozgrywek. Waleczności podopiecznym Roberta Lisa nie można odmówić. Kto w tym pojedynku zachowa więcej zimnej krwi? O tym przekonamy się we wtorkowy wieczór. W puławskiej hali MOSiR przy al. Partyzantów 11 spodziewamy się ciekawego widowiska! Pierwszy gwizdek meczu punktualnie o 18:45.