Pomeczowe refleksje, czyli niedzielny mecz okiem kibica

Nie wszyscy mogli w niedzielę śledzić mecz Azotów-Puławy z Wacker Thun z trybun hali Globus. Mieli oni okazję oglądać spotkanie w TVP3. Swoimi refleksjami na ten temat podzielił się z nami jeden z wiernych kibiców naszego Klubu. W rozwinięciu artykułu znajdą Państwo owe przemyślenia i spostrzeżenia.Halę Globus w Lublinie znam z kilkunastu imprez sportowych – przeważnie związanych z piłką ręczną. Oglądałem zdobywanie Mistrzostwa Polski przez zawodniczki MKS Lublin. Oglądałem także występy Azotów-Puławy w potyczkach z VIVE Kielce.

Mecz niedzielny Pucharu EHF był jednak niezwykły. Oto drużyna naszych „ręcznych” osiągnęła taki poziom, że decyzja EHF wymusiła, by spektakl tego teatru sportowego został przeniesiony do hali o większej widowni.

Smutno mi było, że nie obejrzę tego w naszej hali, we wspaniałej atmosferze stworzonej przez kibiców. Na domiar złego stan zdrowia zmusił mnie do rezygnacji z wyjazdu do Lublina. Wraz z żoną (na szczęście kibicem) oglądałem to wydarzenie w telewizji. Dzięki zabiegom klubu i przychylności TVP3 Lublin mogłem uczestniczyć w spektaklu swoistego teatru ze sceną na boisku i widownią na trybunach.

Wszystkim uczestnikom tego występu, zawodnikom obydwu drużyn, trenerom, publiczności z Puław, Lublina i województwa – serdecznie dziękuję. Stworzyliście spektakl pełen dramatyzmu, pokazaliście poszanowanie przeciwnika, nagradzaliście piękne zagrania obydwu drużyn. Mistrzostwo w sędziowaniu, napięcie do ostatnich sekund meczu – tego się nie zapomina. Byłem zauroczony fachowością sprawozdawców: Tomasza Jasiny i naszego Piotra Dropka oraz prowadzącego wywiady redaktora Tomasza Zalewy. 

Po zakończonym meczu, zachowanie zawodników obydwu drużyn przypominało mi zachowanie aktorów w teatrze, dziękującym wspaniałej widowni. Nazajutrz wyczytałem w komentarzach w Sportowych Faktach, że mecz w hali Globus zajął I miejsce jeśli chodzi o frekwencję we wszystkich meczach I rundy. I cytat, który sprawił mi wielką przyjemność „to pokazuje też, jak bardzo Puławom potrzebne jest oddanie do użytku nowobudowanej hali”. Mamy jeszcze dwa mecze pucharowe w Lublinie – 24 lutego i 31 marca oraz trzy mecze na wyjeździe – 18 lutego, 4 marca i 24 marca. Prosimy TVP3 Lublin o tych samych komentatorów.

Jednak wszystkich, którzy mogą zachęcam do przybycia do hali Globus i dopingowania Azotowców na żywo. Atmosfera jaka towarzyszy meczom oglądanym „na żywo” jest niesamowita. To przeżycie, którego nie da się opisać. Na pewno jednym z momentów, w którym mogło ścisnąć gardło, był ten, gdy puławscy kibice z flagami odśpiewali hymn Polski. Nawet oglądanie tego w telewizji miało swoją moc, a co dopiero przeżywanie i słuchanie wewnątrz hali… To warto przeżyć „na własnej skórze”, do czego wszystkich gorąco zachęcam…