W starciu niepokonanych lepsze Azoty-Puławy

W trzeciej serii PGNiG Superligi Azoty-Puławy zagrały z Gwardią Opole na ich terenie. Było to starcie dwóch niepokonanych dotychczas drużyn. Zwycięsko z tego pojedynku wyszli podopieczni Larsa Walthera. Spotkanie w Opolu otworzył Dawid Dawydzik, który w czwartej minucie meczu pokonał bramkarza gospodarzy, Adama Malchera. Opolanie szybko wyrównali wynik, a w ósmej minucie wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Podopieczni Larsa Walthera przebudzili się, dogonili gospodarzy i do osiemnastej minuty meczu toczyła się wyrównana walka, bramka za bramkę. Podrażnieni puławianie narzucili w końcu swój styl gry i na koniec pierwszej połowy schodzili z przewagą sześciu trafień.

Na początku drugiej części meczu zdecydowanie lepiej na boisku radzili sobie goście, którzy w czterdziestej minucie odskoczyli na jedenaście bramek różnicy. Kolejne dziesięć minut należało do gospodarzy. W grze puławian coś się zacięło, a opolanie skrzętnie to wykorzystali i zniwelowali różnicę bramkową do sześciu trafień. Na szczęście szczypiorniści z Puław wrócili na właściwe tory i straty odrobili z nawiązką. Spotkanie zakończyło się efektownym zwycięstwem Azotów-Puławy.

Kolejny raz ze świetnej strony pokazał się Michał Jurecki, kapitan puławskich szczypiornistów, który bardzo mądrze rozdzielał piłki wśród swoich kolegów, a sam bramkarza rywali pokonał trzykrotnie. Najwięcej goli dla Azotów-Puławy zdobył natomiast Andrii Akimenko, który może pochwalić się pokaźną sumą bramek – 15.

Szkoleniowiec puławian był bardzo zadowolony z końcowego wyniku, jednak styl gry przeciwko Gwardii Opole pozostawiał sporo do życzenia

Wiedzieliśmy, że Opole wyjdzie na nas z nastawieniem, że będą musieli dać z siebie wszystko i walczyli przez całe 60 minut. Jestem bardzo szczęśliwy z dzisiejszego zwycięstwa, ale nie do końca ze stylu, w jakim wygraliśmy. Zbyt dużo dryblowaliśmy piłką, podchodziliśmy zbyt blisko do obrony – tego chcieli zawodnicy z Opola, a my tak właśnie robiliśmy. Uważam, że graliśmy zbyt wolno. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach zaczęliśmy biegać bez piłki. Musimy nad tym popracować przed nadchodzącymi meczami. Nie było łatwo, ale ostatecznie to my wywozimy punkty – powiedział na konferencji prasowej Lars Walther.

Gwardia Opole – Azoty-Puławy 25:35 (12:18)

Azoty-Puławy: Bogdanov, Zembrzycki – Akimenko 15, Bachko 5, Gumiński 4, Jurecki 3, Szyba 3, Dawydzik 3, Rogulski 1, Kowalczyk 1, Podsiadło, Seroka