Wyjazdowe starcie pierwszoligowców z Anilaną Łódź na minus

Pierwszoligowcy rozpoczęli drugą rundę rozgrywek od wyjazdowego starcia z Anilaną Łódź. Podopieczni Piotra Dropka nie zdołali zrewanżować się za porażkę na własnym terenie i ponownie górą  był zespół z Łodzi.

Druga drużyna Azotów-Puławy do Łodzi pojechała w mocno okrojonym składzie. Dwóch podstawowych graczy znalazło nowy klub, a dwóch kolejnych dołączyło do zespołu ekstraklasy. Puławian nie ominęły także kontuzje…

Pojechaliśmy do Łodzi w bardzo mocno okrojonym składzie. Nie jest tajemnicą to, że Kacper Adamczuk i Mateusz Flont są już w tej chwili zawodnikami SPR Stali Mielec grającej w PGNiG Superlidze i tam będą kontynuować karierę sportową. Kolejnych dwóch chłopaków, których nie było na tym meczu to Kacper Baranowski i Wojciech Borucki. Podstawowi gracze w 1.Lidze zostali oddelegowani do pierwszego zespołu i aktualnie przebywają w Głogowie, gdzie jutro odbędzie się mecz Superligi. Cieszę się, że młodzi zawodnicy dostają szansę na pokazanie się w ekstraklasie. Nie obyło się także bez problemów zdrowotnych. Z kontuzjami zmagają się Kamil Konieczny i Dominik Antoniak i potrzeba im jeszcze trochę czasu na to, by dojść do siebie i być w pełni gotowymi na granie na zapleczu ekstraklasy. Nie chcieliśmy ryzykować i pogłębiać ich urazów – mówił po meczu Piotr Dropek, trener Azotów-Puławy II.

Mimo braków podstawowych zawodników, młodzież z Puław nie przestraszyła się wyżej notowanego przeciwnika i dzielnie walczyła z rywalami. Najważniejsze jest jednak to, że z każdy przegrany mecz jest dokładnie analizowany. Wnioski wyciągnięte z porażek stanowią lekcję na przyszłość.

Nasi młodzi zawodnicy walczyli na tyle, na ile potrafili, z drużyną dużo wyżej od nas notowaną, dużo bardziej doświadczoną. Zebraliśmy cenne doświadczenie, które mam nadzieję, zacznie procentować w dalszej części sezonu. Myślę, że z dzisiejszego meczu juniorzy wyciągnęli pewną naukę, która będzie bardzo potrzebna w rozgrywkach Mistrzostw Polski Juniorów, które odbędą się już za tydzień w Kielcach – przewiduje trener.

Cele, które zostały postawione przed drużyną grającą w rozgrywkach 1.Ligi się nie zmieniają.

Nasze cele dotyczące gry w 1.Lidze, czyli przygotowanie zawodników do gry w ekstraklasie i walka w Mistrzostwach Polski Juniorów pomału przynoszą efekty i trzeba się z tego cieszyć. Gratulacje dla chłopaków, że podjęli walkę z dużo mocniejszym od siebie przeciwnikiem. Myślę, że z takim zaangażowaniem i chęcią do treningów, którą ci chłopcy prezentują, to kwestia czasu, kiedy zaczniemy prezentować się zdecydowanie lepiej w meczach z kolejnymi przeciwnikami – kończy Piotr Dropek.

Anilana Łódź – Azoty-Puławy II 39:21 (20:11)

Azoty-Puławy II: Wiejak, Stachowiak – Batyra 5, Przychodzeń 5, Figura 3, Abramowicz 3, Włudarczyk 2, Sekuła 2, Kobiałka 1, Urbanek, Głos, Konieczny.