Z Opola przywozimy trzy punkty

Tylko przez pierwszy kwadrans Gwardia Opole postawiła się Azotom. Po 15 minutach miejscowi wygrywali 8:5. Później na parkiecie rządzili Azotowcy. Bardzo dobre interwencje Vadima Bogdanova i udane rzuty w ataku Bartka Kowalczyka dały puławianom pewne prowadzenie. W drugiej połowie Azoty odjechały na siedem goli i kontrolowały wydarzenia na parkiecie, wygrywając ostatecznie 30:24.

Wyszliśmy nieco ospali na parkiet dlatego w pierwszych minutach miejscowi trzymali korzystny dla siebie wynik. Później powiedzieliśmy sobie, że musimy mocniej stanąć w obronie i bardziej przyłożyć się do rzutów, bo mieliśmy masę słupków i poprzeczek. To poskutkowało. Swoje dołożył także Vadim Bogdanow w bramce i możemy cieszyć się z wygranej – powiedział po meczu Rafał Przybylski, rozgrywający puławian.

Gwardia Opole – “Azoty-Puławy” 24:30 (13:17)
“Azoty-Puławy”: Bogdanov, Koshovy, Zapora – Kowalczyk 5, Krajewski 5, Przybylski 4, Sobol 4, Jurecki 3, Łyżwa 2, Prce 2, Skrabania 2, Kubisztal 1, Grzelak 1, Kuchczyński 1, Petrovsky.