Zadecydowała druga odsłona

Zgodnie z przewidywaniami Azoty-Puławy odniosły dziś trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Puławianie pokonali Meble Wójcik Elbląg 30:19. Podobnie jak w pierwszym meczu sezonu miejscowi toczyli z rywalem równy bój do przerwy, wyraźnie odjeżdżając przeciwnikowi po zmianie stron.

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem i już w piątej minucie Azotowcy prowadzili 4:2, a sześć minut później zwiększyli swoją przewagę do czterech trafień (7:3). Goście nie załamali się taki obrotem sprawy i w kolejnych meczach, korzystając z błędów i nieskuteczności miejscowych odrobili straty. Między 14 a 20 minutą elblążanie zdobyli cztery gole i zrównali się bramkami z gospodarzami, a nawet wyszli na minimalne prowadzenie (8:9). Niemal do końca pierwszej połowy gra była wyrównana i dopiero od stanu po 12 w 28 minucie dwa celne rzuty Witalija Titowa i gol najskuteczniejszego na parkiecie Mateusza Seroki dały miejscowym prowadzenie do przerwy 15:12.

Po zmianie stron zobaczyliśmy dużo pewniejsze, szybsze i skuteczniejsze Azoty-Puławy. Co prawda jeszcze w 37 minucie goście przegrywali tylko dwiema bramkami (14:16), ale w kolejnych 4 minutach dobra gra puławian w obronie i szybkie kontrataki wysforowały miejscowych na prowadzenie 20:14. W tym okresie w ataku szalał Adam Skrabania, którego trzy kolejne rzuty z rzędu wyprowadziły gospodarzy siedmiobramkowe prowadzenie (23:16). Ostatnie 10 minut to doskonała gra w bramce Vadima Bogdanova i sukcesywne odjeżdżanie Azotów-Puławy, które wygrały ostatecznie 30:19.

Azoty-Puławy – Meble Wójcik Elbląg 30:19 (15:12)
Azoty-Puławy: Bogdanov 1 – Seroka 6, Skrabania 5, Panić 5, Titov 4, Prce 2, Kuchczyński 1, Orzechowski 1, Podsiadło 1, Łyżwa 1, Grzelak 1, Kowalczyk 1, Jurecki 1.
Meble Wójcik: Fiodor – Janiszewski 4, Adamczak 4, Kupiec 4, Moryń 3, Koper 2, Nowakowski 1, Olszewski 1, Lachowicz, Tórz.