Zespół Azotów-Puławy oficjalnie zaprezentowany (video)

Pierwszy zespół Azotów-Puławy został dziś oficjalnie zaprezentowany kibicom. Nieliczni (ze względu na przepisy związane z pandemią koronawirusa Covid-19) fani naszego zespołu, którzy zasiedli na trybunach mogli przywitać w zespole nowego szkoleniowca – Larsa Walthera i zawodników – Michała Jureckiego i Mateusza Zembrzyckiego. Jednocześnie władze Azotów-Puławy oficjalnie podziękowały za wieloletnią grę Pawłowi Grzelakowi, obrotowemu puławian, kapitanowi zespołu, który występy w zespole łączył z pracą w Grupie Azoty PUŁAWY w sposób symboliczny łącząc Klub z  jego tytularnym sponsorem.

Była również okazja do przekazania koszulek klubowych wiceprezesowi Grupy Azoty PUŁAWY Jackowi Janiszkowi i rzecznikowi prasowemu Spółki – Pani Katarzynie Hałat. Z kolei pamiątkowe znaczki otrzymali niedawno wybrani członkowie Rady Nadzorczej Grupy Azoty PUŁAWY – Agnieszka Kowalik i Piotr Śliwa. Patery w podziękowaniu za podjęcie skutecznych działań, które doprowadziły do budowy nowej hali sportowej w Puławach, zostały przekazane dla przedstawicieli Miasta Puławy – prezydenta Pawła Maja, przewodniczącej Rady Miasta Bożeny Krygier, wiceprzewodniczącej Marzanny Pakuły oraz przewodniczącego Komisji Sportu Grzegorza Bińczaka.

Kadra Azotów-Puławy na sezon 2020/2021

15. Michał Jurecki
Kapitan zespołu – Michał Jurecki! Nowy nabytek Azotów-Puławy wybrał numer piętnaście. Dzidziusia nikomu nie trzeba przedstawiać. Były reprezentant Polski. Oprócz polskich klubów reprezentował także barwy niemieckich drużyn. Jest liderem zarówno na boisku, jak i poza nim.. Lubi grać w golfa, oglądać filmy i czytać książki science fiction, których akcja rozgrywa się w kosmosie. Jest zapalonym wędkarzem. Rodzinę zawsze stawia na pierwszym miejscu.

9. Paweł Podsiadło
Z dziewiątką zagra Paweł Podsiadło. Pochodzi z Kielc i to właśnie tam rozpoczynał swoją karierę – co ciekawe – w klubie piłkarskim! Przez 6 lat grał we Francji. Lubi oglądać filmy i seriale, czytać książki biograficzne, kryminały i fantastyczne. Jest „keczupożercą” – mówi, że w jego domu keczupu nigdy nie brakuje. Został wicekapitanem Azotów-Puławy.

33. Dawid Dawydzik
Numer trzydzieści trzy należy do Dawida Dawydzika. Przygodę ze szczypiorniakiem rozpoczynał na rozegraniu. W środowisku polskiego szczypiorniaka uznawany jest za łobuza i kolekcjonera czerwonych kartek. W zakończonym sezonie został wyróżniony tytułem najlepszego obrotowego i otrzymał Gladiatora. Dawid jest na co dzień spokojny, ale na boisku zamienia się w prawdziwy wulkan energii! Ma bardzo wybuchowy charakter, irytuje się gdy coś mu nie wychodzi, ale zawsze dąży do wyznaczonych celów.

11. Rafał Przybylski
Rafał Przybylski wybrał numer jedenaście. Niestety nie ma go dziś z nami, ponieważ jest kontuzjowany. Największy żartowniś w drużynie, nie pozwala, żeby koledzy się nudzili, trzyma atmosferę w szatni. Silny, charyzmatyczny, waleczny na boisku. Etatowy reprezentant Polski. Od lat używa pseudonimu Jarzyn – kiedyś trener powiedział na niego Jarzyna ze Szczecina i tak już zostało. Szczęśliwy tata dwóch trzyletnich bliźniaczek. W wolnych chwilach lubi wędkować.

14. Mateusz Flont
Z numerem czternastym na prawym rozegraniu zagra Mateusz Flont. Mateusz jest wychowankiem puławskiego Klubu i od kilku sezonów ociera się o Superligę. Na boisku jest raczej spokojny. Wolne chwile poświęca na odpoczynek, spotkania ze znajomymi, słuchanie muzyki i oglądanie seriali.

1. Vadim Bogdanov
Jedynka na stroju, ale czy jedynka w bramce? Okaże się w sezonie! Vadim Bodganov, popularny Bogi. Z Azotami-Puławy związany jest od 2014 roku. Przygodę ze sportem rozpoczynał od karate. Uwielbia gotować i gdyby nie był piłkarzem ręcznym, zostałby kucharzem.

17. Kacper Adamczuk
Z siedemnastką na koszulce zagra Kacper Adamczuk, pseudonim Kacu. Przygodę z piłką ręczną rozpoczął w MKS-ie Padwa Zamość. Świetnie odnajduje się w kuchni. Lubi grać w Fifę na PlayStation. Nie zaśnie bez telewizora, jest fanatykiem Netflixa. Gdyby nie był piłkarzem ręcznym, grałby w piłkę nożną, ale nie wyobraża sobie życia bez piłki ręcznej.

12. Mateusz Zembrzycki
Jeden z dwóch nowych zawodników w Azotach-Puławy. Mateusz Zembrzycki zagra z numerem dwanaście i zamuruje naszą bramkę. Do Puław przyszedł z Gwardii Opole. Koledzy nazywają go Ketchup, bo gdyby mógł, używałby go do wszystkiego. W wolnych chwilach uwielbia wędkować, grać na komputerze i gotować. Gdyby nie grał w piłkę ręczną, zostałby górnikiem jak jego tata. Bierze 140 kg na klatę!

16. Wojciech Borucki
Numer szesnaście na bramkarskim trykocie to Wojciech Borucki. Wychowanek puławskiego klubu. Reprezentant Polski juniorów, ostatnio otrzymał pierwsze powołanie do kadry B. Wolny czas poświęca na spotkania z dziewczyną, ze znajomymi oraz na grze w LOLa. Rozpiętość jego szpagatu wynosi 2 m 45 cm! Ulubionym sportowcem Wojtka jest Fernando Torres. Gdyby nie był piłkarzem ręcznym, zostałby siatkarzem. Jego marzeniem jest gra w niemieckiej Bundeslidze.

55. Jędrzej Batyra
Z numerem pięćdziesiątym piątym na prawym skrzydle zagra Jędrzej Batyra. Wcześniej reprezentował barwy Azotów w 1. Lidze. To właśnie w Puławach rozpoczynał przygodę z piłką ręczną. Jego największym idolem jest francuski skrzydłowy, Luc Abalo oraz koszykarz Kobe Bryant.

8. Antoni Łangowski
Od początku przygody z piłką ręczną na jego koszulce musi znajdować się numer osiem. Do Azotów-Puławy przeszedł z Gwardii Opole. Będzie to drugi sezon Tolka w niebiesko-biało-czerwonych barwach. Lubi oglądać i uprawiać inne sporty np. siatkówkę, piłkę nożną, tenis, nie przepada za koszykówką. Wolny czas poświęca rodzinie. W reprezentacji Polski zadebiutował w 2013 roku.

18. Michał Szyba
Numer osiemnasty zarezerwowano dla Michała Szyby. Lopez w Puławach zadebiutował w 2004 roku i grał aż do 2014 roku. Następnie wyjechał za granicę. W poprzednim sezonie wrócił do Puław. Reprezentant Polski, brązowy medalista Mistrzostw Świata w Katarze. Wszyscy fani szczypiorniaka pamiętają ekscytację komentatorów, gdy Michał Szyba zdobył bramkę w ostatnich sekundach meczu o brąz z Hiszpanią, dzięki czemu doprowadził do dogrywki, a ostatecznie do brązowego medalu. Razem z Rafałem Przybylskim dbają o dobrą atmosferę w szatni, utrzymując poziom żartów na najwyższym poziomie.

89. Kacper Baranowski
Numer osiemdziesiąt dziewięć wybrał Kacper Baranowski, który do tej pory reprezentował barwy Azotów-Puławy w 1. Lidze. Przygodę ze sportem rozpoczynał od aikido i tańców w Zespole Pieśni i Tańca „Powiśle”. Chciałby kiedyś zagrać w reprezentacji Polski. W wolnych chwilach ogląda filmy, seriale, mecze piłki nożnej i siatkówki, słucha dobrej muzyki i spotyka się ze znajomymi.

24. Bartosz Kowalczyk
Dwudziesty czwarty numer na stroju meczowym wybrał Bartosz Kowalczyk. Kowal kolekcjonuje płyty, uwielbia kupować nowe buty i grać w gry komputerowe, szczególnie w League Of Legends (popularny LOL). Razem z Rafałem Przybylskim i Michałem Szybą dbają o jak najlepszą atmosferę w szatni. Ma trzy tatuaże, ale nie wyklucza zrobienia kolejnych. Przygodę ze sportem rozpoczynał od piłki nożnej i do tej pory bardzo lubi w nią grać. Chciałby kiedyś zagrać w Barcelonie.

19. Łukasz Rogulski
Z numerem dziewiętnastym zagra obrotowy, Łukasz Rogulski. Pochodzi z Mazur, ale to w Gdańsku rozpoczynał profesjonalną przygodę z piłką ręczną. Najlepiej współpracowało mu się z Marcinem Lijewskim. Wolne chwile poświęca na gotowanie, czytanie książek, wędkowanie. Chciałby nauczyć się grać na gitarze, a w przyszłości mieć swoją restaurację lub kawiarnię.

10. Aliaksandr Bachko
Z dziesiątką na koszulce zagra Aliaksandr Bachko, pseudonim Sasza. Pochodzi z Białorusi i ma polskie korzenie – jego babcia była Polką. Przygodę ze sportem rozpoczynał od hokeja na lodzie. Uwielbia wędkować i śpiewać, nie tylko pod prysznicem. Jego idolem jest Cristiano Ronaldo.

44. Wojciech Gumiński
Numer czterdziesty czwarty wybrał Wojciech Gumiński. Pochodzi ze sportowej rodziny i jego naturalnym wyborem była piłka ręczna. W poprzednim sezonie był egzekutorem karnych. Wolne chwile poświęca na zabawę z dziećmi, grę na konsoli w Fifę, słuchanie muzyki i czytanie książek. Na co dzień jest spokojny i ciężko wyprowadzić go z równowagi. Nie ma idola i stara się kreować swój własny wizerunek. Zawsze chciał grać w Bundeslidze.

5. Andrii Akimenko
Z numerem piątym, pochodzący z Ukrainy prawoskrzydłowy – Andrii Akimenko. Do drużyny dołączył w grudniu ubiegłego roku i od razu znalazł wspólny język z resztą zespołu. Coraz lepiej radzi sobie z językiem polskim. Koledzy mówią na niego Andrzej. Zanim został piłkarzem ręcznym, uprawiał sporty walki. Ukryty talent? Leżenie na kanapie! Najczęściej możecie spotkać go w Herbaciarni Czartoryskich.

99. Kamil Konieczny
Numer dziewięćdziesiąt dziewięć wybrał Kamil Konieczny. Przygodę z piłką ręczną zaczynał… w klubie piłki nożnej Puławiak, a potem w Wiśle Puławy. W pierwszej klasie gimnazjum przerzucił się na szczypiorniaka i tak zostało do dziś. Ma wybuchowy charakter i jak coś mu nie wychodzi to nie boi się pokazywać swoich emocji. Marzeniem Kamila jest gra na jak najwyższym poziomie i ciągły rozwój, żeby jego kariera nie stanęła w martwym punkcie. Chciałby zagrać w lidze hiszpańskiej.

88. Mateusz Seroka
Dwie ósemki widnieją na koszulce Mateusza Seroki. Do Puław przyszedł z MMTS-u Kwidzyn, gdzie spędził 10 lat. Zawsze stawia sobie wysokie cele, a najbliższy sezon chciałby zakończyć z medalem na szyi. Lubi oglądać wszelkie sporty drużynowe i grać w piłkę nożną. Uwielbia także jeździć na snowboardzie, ale będąc profesjonalnym sportowcem nie może realizować tej pasji. Wolny czas poświęca przede wszystkim rodzinie i wszędzie gdzie tylko może zabiera ze sobą dzieciaki.

98. Piotr Jarosiewicz
Z numerem dziewięćdziesiątym ósmym na koszulce zagra Piotr Jarosiewicz. Do Puław przyszedł w 2017 roku z SMS-u Gdańsk. Gdyby nie był piłkarzem ręcznym, grałby w unihokeja. Lubi oglądać filmy, słuchać dużo muzyki. Interesuje się motoryzacją. W wolnych chwilach gra na komputerze w strzelanki – zabiera gry na mecze wyjazdowe i gra w hotelu. Zawsze siada z przodu w autokarze.

Lars Walther – Trener
Najważniejsza osoba w drużynie – duński szkoleniowiec, Lars Walther! Jako ostatni odebrał mistrzostwo Polski PGE Vive Kielce – w 2011 roku wywalczył złoty medal z Orlen Wisłą Płock. Swojej pracy poświęca się w stu procentach, oddaje jej całe swoje serce, jest prawdziwym pasjonatem piłki ręcznej. Z każdym z zawodników nawiązał świetny kontakt, pomimo bariery językowej. Jest bardzo otwarty, zawsze uśmiechnięty, ale kiedy coś mu nie pasuje, otwarcie o tym mówi. Potrafi także krzyknąć. Prywatnie jest mężem i właścicielem 5 psów.

Michał Skórski – II Trener
Asystent trenera Larsa Walthera, z którym współpracował już w Orlen Wiśle Płock. Do Puław przyszedł z Gwardii Opole, gdzie pełnił rolę II trenera i z którą w sezonie 2018/2019 zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski. Jest także szkoleniowcem reprezentacji Polski B. Nie brakuje mu kreatywnych pomysłów w każdej dziedzinie życia. Wolne chwile poświęca na bieganiu po lesie, wycieczkach rowerowych z synem.

Valentyn Koshovy – Trener bramkarzy
Murował bramkę Azotów-Puławy od 2016 roku. Od tego sezonu Valik będzie szkolił młodsze pokolenie, by byli tak samo skuteczni w bramce jak on sam. Przygodę ze sportem rozpoczynał od pływania i karate. W wolnych chwilach lubi wędkować.

Andrzej Karpiński – fizjoterapeuta
O zdrowie fizyczne naszych zawodników zadba Andrzej Karpiński, od wielu lat związany z Azotami-Puławy. Na każdy trening przychodzi pierwszy i wychodzi jako ostatni. Jest bardzo otwarty i szybko nawiązuje kontakty. Jest także świetnym terapeutą – na jego stole do masażu rozwiązał się już niejeden problem. Pomimo tego, że jest specjalistą w swojej dziedzinie, życzymy mu jak najmniej pracy.

Michał Majcher – masażysta
W Azotach-Puławy od czterech lat. W klubie zajmuje się przede wszystkim masażem i odnową biologiczną zawodników z 1. Ligi i Superligi. W wolnych chwilach uprawia sport: siłownia, basen, rower. Gdyby nie był masażystą, zostałby sportowcem lub architektem. Jego celem na najbliższą przyszłość jest dalszy rozwój w kierunku zawodowym. Marzy o obejrzeniu na żywo meczu piłki nożnej drużyny FC Barcelona.

Marcin Kurowski – dyrektor sportowy, trener
Dyrektor sportowy oraz trener – Marcin Kurowski. To człowiek, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych i zawsze można na nim polegać. Były rozgrywający Wisły Puławy, z którą pod wodzą obecnego prezesa Azotów Jerzego Witaszka dwukrotnie jako junior zdobywał mistrzostwo Polski i po raz pierwszy w historii puławskiego klubu awansował do ekstraklasy w 1994 roku. Samodzielnie prowadząc ekipę Azotów w sezonie 2012/13 uplasował się na czwartym miejscu.