Zespołowość kluczem do sukcesu. Azoty-Puławy zagrają z Chrobrym Głogów

Szczypiorniści Azotów-Puławy nie mogą narzekać na nudę. Niespełna tydzień po zwycięstwie nad Piotrkowianinem zagrają kolejne ligowe starcie. Już w piątek na własnym parkiecie podejmą Chrobry Głogów.

Podopieczni Roberta Lisa po niespodziewanej porażce w Gdańsku, która bardzo wszystkich zabolała, odnieśli przekonywujące zwycięstwo w meczu z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Na terenie rywali rzucili równo czterdzieści bramek, ale nie było w tym spotkaniu jednego lidera. Cała drużyna zaprezentowała się świetnie i aż ośmiu zawodników rzuciło po cztery bramki.

Porażka po karnych w Gdańsku bardzo nas bolała i chcieliśmy jak najszybciej wrócić do naszego grania. Mam nadzieję, że więcej takich wpadek nie będzie i do końca ligi będziemy spisywać się tak, jak wszystkich przyzwyczailiśmy – mówi Antoni Łangowski, rozgrywający Azotów-Puławy.

Odetchnęliśmy z ulgą po meczu w Piotrkowie. Mam nadzieję, że wróciliśmy na właściwe tory i że taki mecz jak w Gdańsku już nam się nie przydarzy. Codziennie nad tym pracujemy. Staramy się czerpać radość z tego co robimy. Po przegranych rozmawiamy ze sobą w szatni, czasami Michał Jurecki coś powie jako kapitan czy inni starsi zawodnicy. Na co dzień staramy się przychodzić do hali z uśmiechniętymi twarzami i pracować jak najlepiej – dodaje Bartosz Kowalczyk.

Puławianie już w piątek zagrają kolejne ligowe spotkanie, a ich rywalem będzie drużyna z Głogowa. W pierwszej rundzie PGNiG Superligi Azotowcy odnieśli pewne zwycięstwo, pokonując Głogowian aż 44:28. Czy tym razem będzie podobnie?

To będzie zupełnie inne spotkanie, ponieważ Głogów nie zagrał wtedy dobrego meczu. Dopiero po meczu z nami zaczęli prezentować się całkiem przyzwoicie i widać to po ich wynikach, że grają naprawdę fajnie. Od początku meczu musimy narzucić swój styl gry, by odnieść zwycięstwo. Zespołowość będzie kluczem do sukcesu. Mam nadzieję, że z naszej strony fajnie zagramy w obronie, bramka też poodbija i powinno być dobrze – przekonuje Antoni Łangowski.

Nie spoglądałbym na ten mecz. Głogów w zasadzie od nowego roku bardzo się poprawił, po prostu wygrywają mecze i wspięli się dość mocno w tabeli, więc nie patrzyłbym na to, że tam nam się łatwo grało. To na pewno będzie całkiem inny mecz i musimy do niego podejść tak skoncentrowani jak ostatnio na mecz z Piotrkowem – przewiduje Bartek Kowalczyk.

Chrobry Głogów z dorobkiem dwudziestu czterech punktów zajmuje obecnie siódme miejsce w ligowej tabeli. Ostatnie zwycięstwa nad Piotrkowianinem, Wybrzeżem Gdańsk i Energą MKS Kalisz z pewnością podniosły morale drużyny.

Na pewno ich pewność siebie jako drużyny poszła do góry. To oczywiste, że skoro się wygrywa, to jest lepsza atmosfera i lepiej się pracuje codziennie na treningach. Na pewno będą podbudowani, przyjadą powalczyć i zdobyć komplet punktów – mówi Bartosz Kowalczyk.

Jakie są mocne strony naszych najbliższych rywali?

Są w Głogowie zawodnicy, którzy potrafią zdobywać bramki i kreować sytuacje innym zawodnikom. Gra z obrotowymi, zwłaszcza z Damianem Krzysztofikiem jest czymś mocnym. Jeżeli chodzi o grę w ataku, na pewno skrzydłowi, którzy biegają do kontry potrafią zagrać agresywnie w obronie i podwyższać z miejsc rzadko spotykanych – zakończył środkowy rozgrywający Azotów-Puławy.

Spotkanie z Chrobrym Głogów odbędzie się w piątek o 18:00 w puławskiej hali MOSiR. Transmisję z pojedynku przeprowadzi serwis Emocje.tv, jednak tym razem dostęp do meczu będzie darmowy. Wystarczy zalogować się na swoje konto i wpisać kod: EMOCJE. Link do meczu.