Zimny prysznic w puławskiej hali

Po ciężkim i emocjonującym meczu, w którym Energa MKS Kalisz od początku goniła wynik, Azoty-Puławy przegrały przed własną publicznością 27:29. MVP spotkania został Łukasz Zakreta.

Początek spotkania to niekwestionowana przewaga puławskiej drużyny, która od pierwszego gwizdka przyparła MKS do muru doprowadzając do przewagi 8:1. Jednak spokój i opanowanie Kaliszan pozwolił im sukcesywnie odrabiać straty, co poskutkowało zniwelowaniem wypracowanej przewagi i zejściem Energii MKS Kalisz do szatni na przerwę ze stratą 3 bramek. Druga połowa to regularna wymiana ciosów między zespołami i dalsze odrabianie strat. Azoty-Puławy szukały pomysłu na ponowne zaskoczenie drużyny gości jednak tym razem się to nie udało, co doprowadziło do remisu w 36 minucie spotkania. Przez cały mecz spotkanie zgromadzeni w puławskiej hali byli świadkami popisu umiejętności bramkarzy obu zespołów, którzy to w sposób spektakularny bronili rzuty rywali. Puławianie odpierali ataki Kaliszan odskakując im na dwa trafienia, jednak za chwilę MKS doprowadzał ponownie do remisu. W 58 minucie Energa MKS Kalisz wysunęła się po raz pierwszy w meczu na prowadzenie 26:27 i już tego nie oddała, wygrywając z brązowym medalistą zeszłorocznych rozgrywek.

Azoty-Puławy – Energa MKS Kalisz 27:29 (17:14)

Azoty-Puławy: Bogdanow, Zembrzycki, Borucki-Dawydzik 7, Akimenko 4, Rogulski 3, Kowalczyk 3, Bachko 2, Przybylski 2, Jurecki 2, Jarosiewicz 2, Zivkovic 1

Energa MKS Kalisz: Krekora, Zakreta – Adamski 6, Pilitkowski M. 6, Pilitkowski K. 4, Krępa 3, Tomczak 3, Szpera 3, Drej 2, Góralski 2, Kus, Pedryc