Wygrana puławian w 1.Lidze!

W sobotę, 5 grudnia pierwszoligowi szczypiorniści Azotów-Puławy podejmowali AZS AWF Białą Podlaska. Goście byli faworytami spotkania, ponieważ zajmowali czwartą lokatę w pierwszoligowej tabeli grupy C, podczas gdy Azoty-Puławy II plasują się na dziewiątej pozycji. Nie przeszkodziło to jednak puławianom wywalczyć zwycięstwa i dopisać kolejne, bardzo cenne punkty do tabeli.

Już sam początek meczu zwiastował ogromne emocje. Pierwsze minuty tego spotkania to gra bramka za bramkę. Od szóstej minuty puławianie podkręcili tempo i rzucili sześć bramek, podczas gdy rywale trafili tylko dwukrotnie i w trzynastej minucie meczu tablica wyników wskazywała 10:4. Podrażnieni goście popracowali nad obroną, co przełożyło się także na skuteczne kontry i zmniejszyli przewagę do dwóch bramek (20’, 11:9). Wtedy bramkarza gości pokonali puławscy szczypiorniści, Maciek Abramowicz i dwukrotnie Dominik Szewczyk i ponownie powiększyli dystans (23’, 13:9). Akademicy ponownie gonili wynik i udało im się doprowadzić do remisu. Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 16:16.

Druga połowa rozpoczęła się od prowadzenia gości (33’, 16:18), ale puławianie szybko odrobili straty (35’, 18:18). Kolejne minuty meczu to koncertowa gra podopiecznych Piotra Dropka, którzy popisywali się skutecznymi zagraniami i w czterdziestej minucie spotkania było już 22:18. Prowadzenie powiększało się po kolejnych ciekawych akcjach i skutecznych interwencjach w bramce Emila Wiejaka (53’, 29:23). Na siedem minut do końca spotkania gospodarze złapali zadyszkę i w ciągu pięciu następnych minut stracili cztery bramki (58’, 29:27). Nie pomogły także niemal jednoczesne wykluczenia dwóch zawodników, Kacpra Baranowskiego i Kacpra Adamczuka. Emocje w końcówce meczu rosły, rzutu karnego nie wykorzystał Dominik Antoniak, a goście dorzucili jeszcze jednego gola (60’, 29:28). Na trzydzieści sekund do końcowego gwizdka o czas poprosił Piotr Dropek, by ułożyć ostatnią akcję i uspokoić swoich zawodników. Czas przyniósł oczekiwany rezultat – piłkę do bramki zawodników z Białej Podlaskiej skierował Dominik Antoniak. Mecz zakończył się dwubramkową przewagą puławian.

Początek meczu był pod nasze dyktando, mieliśmy dwie, trzy, czasami cztery bramki przewagi. Goście próbowali zbliżyć się, odrobić stratę i po części im się to udało. Schodziliśmy na przerwę przy wyniku 16:16. W drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie mocniej w obronie, rozsądnie w ataku pozycyjnym, do tego dołączyliśmy skuteczny kontratak – ocenił spotkanie Piotr Dropek, szkoleniowiec Azotów-Puławy II.

Do meczowego składu powrócili doświadczeni w pierwszoligowych rozgrywkach Mateusz Flont, Kacper Adamczuk i Kamil Konieczny. W bramce pomagał także Wojciech Borucki. Cały mecz stał na wysokim poziomie. Bardzo chwalił swoich podopiecznych trener, Piotr Dropek:

Moi zawodnicy przystąpili do tego spotkania bardzo mocno skoncentrowani, z dużą wolą zwycięstwa. Widać było nawet na rozgrzewce, że chcą sobie sprawić miłą niespodziankę na jutrzejsze Mikołajki. Bardzo gratuluję chłopakom, że wytrzymali presję od pierwszego do ostatniego gwizdka, bo mieliśmy bardzo ciężkie momenty. Udało się opanować emocje, zagrać końcówkę rozsądnie i przede wszystkim skutecznie i dowieźć zwycięstwo do samego końca. Bardzo fajnie zaprezentowali się zawodnicy, którzy wrócili do nas z pierwszego zespołu. Trzeba pochwalić też Emila Wiejaka, który wszedł w drugiej połowie i bardzo mocno pozamykał przeciwników. Graliśmy naprawdę niezłe zawody. Zwycięstwa budują, a w przyszłym tygodniu jedziemy do Sierpca i mam nadzieję, że tam też zaprezentujemy się z bardzo dobrej strony – zakończył trener.

Azoty-Puławy II – AZS AWF Biała Podlaska 30:28 (16:16)

Azoty-Puławy II: Borucki, Wiejak, Stachowiak – Flont 5, Szewczyk 5, Antoniak 5, Konieczny 5, Adamczuk 3, Baranowski 3, Przychodzeń 3, Abramowicz 1, Batyra, Sekuła, Kobiałka, Figura, Głos.

AZS AWF: Stefaniec 6, Polok 5, Ziółkowski 4, Bekisz 4, Łazarczyk 3, Kandora 3, Urbaniak 1, Niedzielenko 1, Mazur 1, Adamiuk, Kozłowski, Ostrowski, Maksymczuk, Kozycz, Darafeyeu.